Czy muszę znać PHP, żeby używać WordPressa?

Czy muszę znać PHP, żeby używać WordPressa

Nie, w ogóle nie musisz znać PHP. Tak, no jasne, że musisz znać PHP. No, przydałoby się znać choćby podstawy PHP-a, żeby używać WordPressa. Która z tych odpowiedzi jest prawdziwa? Wszystkie. Albo inaczej, zależy, kto pyta. I zależy, jak rozumiesz “używać”. Przeanalizujmy wszystkie przypadki.

Nie, nie musisz znać PHP-a, aby używać WordPressa

Jeśli przez używanie WordPressa rozumiesz posiadanie na nim strony internetowej i samodzielną publikację i edycję treści, zdecydowanie nie musisz znać PHP. Nic a nic.

No dobra, ale co to właściwie znaczy “samodzielna publikacja i edycja treści” pod WordPressem? Pod tymi hasłami rozumiem na przykład:

  • dodawanie nowych wpisów na blogu
  • zmiana treści na podstronach witryny
  • dodawania obrazków do treści wpisów i do treści podstron
  • tworzenie galerii zdjęć
  • dodanie nowej strony do menu
  • dodanie filmiku jako widget

Żeby robić to wszystko, absolutnie nie musisz znać PHP. Co więcej, nie musisz nawet znać HTML-a. A jeśli ktoś wmawia Ci, że HTML do wykonania powyższych czynności jest niezbędny, to znaczy że twórca tej strony (lub motywu) nie zadbał o tzw. usability, albo innymi słowy, miał w głębokim poważaniu użytkownika końcowego czyli ciebie. Ale to już inna historia.

Nie, nie musisz znać PHP, ale licz się z tym, że pewne, nawet proste, zmiany mogą (choć nie muszą!) okazać się wyzwaniem

Jeśli przez używanie WordPressa rozumiesz posiadanie na nim strony internetowej i samodzielną ingerencję w to, jak ta strona wygląda i działa, jakie dodatkową funkcjonalność posiada, to nadal twierdzę, że nie musisz znać PHP, ale…

No właśnie, jest małe “ale”. Musisz się liczyć z tym, że nawet pewne, z pozoru proste zmiany, mogą okazać się nie lada wyzwaniem. Nawet jeśli twój kumpel zarzeka się, że on wszystkie swoje problemy rozwiązał nie zmieniając ani jednej linijki kodu w PHP.

Do rzeczy, czyli przykłady zmian, które mogą okazać się wyzwaniem.

  • Zmiana elementów stałych witryny czyli np. umiejscowienie logo. Tak, tak, nawet przestawienie takiego “głupiego” logo może okazać się wyzwaniem. Oczywiście może też być dziecinnie proste. Albo niestety mega trudne.
  • Wyświetlenie na stronie głównej listy wpisów z danej kategorii.
  • Drobna zmiana, aby miniaturka wpisu pojawiła się przed a nie za tytułem posta, albo z prawej strony zamiast pośrodku.

Trudność tych zmian zależy od:

  • tego, jakiego motywu używasz,
  • czy wiesz co w tysiącu opcji motywu kliknąć, żeby uzyskać pożądany efekt,
  • czy problem możesz rozwiązać za pomocą gotowej wtyczki, którą – uwaga, uwaga, również sam potrafisz skonfigurować,
  • czy masz dużo samozaparcia i lubisz testować różne rozwiązania i nie zrażasz się drobnymi niepowodzeniami.

Innymi słowy gdybyś znał PHP, tego typu zmiany byłyby robotą na przysłowiowe 5 minut.

Przydałoby się znać PHP, aby “ogarniać” WordPressa

Jeśli przez używanie WordPressa rozumiesz bezbolesne i szybkie dostosowanie go do twoich potrzeb (lub właściciela strony WordPressowej, któremu pomagasz), to podstawowa wiedza z PHP zdecydowanie by się przydała. Albo i nawet nie tyle znajomość samego PHP co:

  • umiejętność czytania kodu,
  • znajomość API WordPressa i posługiwania sie Kodeksem WordPressa
  • umiejętność wykonywania prostych zmian w kodzie, gdy ktoś już cię naprowadzi na właściwy trop – na przykład znalazłeś na forum tzw. snippet czyli kod gotowy do wstawiania (lub wymagający jedynie drobnych modyfikacji)

I uwaga, uwaga!
Dobrze jest znać PHP, jeśli nie chcesz dodawać 28. wtyczki do swojej strony, tylko po to, żeby załatwić prosty problem.

Bo rzeczywiście, dzisiaj prawie na wszystko jest wtyczka. Jednak instalacja zbyt dużej liczby wtyczek w witrynie ma swoje wady. I potwierdzi to każdy, kto z tymi wtyczkami przeholował (wliczając mnie, kiedy to przez dziurę w pluginie czytelnicy tego bloga trafiali na strony porno, a ja o tym nawet nie miałam zielonego pojęcia)

Przykłady zmian, które zrobisz samodzielnie, gdy choć trochę znasz PHP:

  • dodanie nowego typu wpisu (Custom Post Types),
  • wyświetlenie listy wpisów spełniających określone kryteria,
  • ukrycie niektórych elementów w backendzie WordPressa.

Tak, zdecydowanie musisz znać PHP, żeby używać WordPressa

Ta odpowiedź jest dla Ciebie tylko wtedy, jeśli przez używanie WordPressa rozumiesz:

  • Chęć samodzielnej (czyli bez instalacji 28. wtyczki) rozbudowy strony i poszerzenia jej o niestandardowe funkcje.
  • Zarabianie na życie przez realizację ambitniejszych projektów WordPressowych.
  • Chcesz i marzysz, aby napisać własną, choćby i najprostszą wtyczkę na przykład taką, która ukrywa obrazek główny wpisu (featured image) ze stron pojedynczych wpisów.

P.S. “28. wtyczka” to tylko tak poglądowo. Widziałam blogi, gdzie wtyczek było znacznie więcej i… jakoś te strony działały. Z naciskiem na jakoś.

A co na to wszystko Kodeks WordPressa?

Kodeks WordPressa również udziela odpowiedzi na pytanie, czy muszę znać PHP, żeby korzystać z WordPressa.

The only time you would modify your WordPress website with PHP would be when integrating some of the plugins. There are a small number of plugins that still require manual edits to your files. In most cases, clear instructions are usually given within a text file with the plugin.

Jedyny przypadek, gdy modyfikacja strony WordPressowej za pomocą PHP jest konieczna ma miejsce podczas instalacji niektórych wtyczek. Istnieje niewielka liczba wtyczek, które wciąż wymagają wykonania ręcznych edycji w plikach źródłowych. W większości takich przypadków znajdziesz przejrzyste instrukcje w pliku wtyczki.

źródło: codex.wordpress.org/FAQ_About_WordPress Do I need to know PHP to use WordPress?

Warto chcieć, a nie musieć

No i najważniejsze: niczego nie musisz. Nauka programowania i PHP może być pasjonująca lub nudna. Nie wszyscy urodzili się po to, aby zostać programistami. Nie wszyscy fani WordPressa muszą maczać palce w PHP, aby poczuć tzw. flow przy tworzeniu stron.

Poznawanie nowych rzeczy i pokonywanie własnych ograniczeń jest piękne. Obojętnie czy udało Ci się rozkminić potęgę filtrów WordPressa czy przesunąć to nieszczęsne logo tam, gdzie chciałeś je mieć, nawet jeśli za pomocą (jeszcze nie 28.) wtyczki…

A co Ty sądzisz na ten temat?

Używasz czasami PHP-a? Czy może raczej zupełnie dobrze sobie radzisz bez? A może chcesz wejść w tą działkę i masz wątpliwości? Jakie?

Sądzisz, że da się robić z powodzeniem nawet ambitne projekty WordPressowe bez dotykania PHP?

Podziel się swoimi doświadczeniami.

12 przemyśleń nt. „Czy muszę znać PHP, żeby używać WordPressa?”

  1. Wydaje mi się, że nie ma żadnej potrzeby, aby użytkownik WordPressa znał PHP. Oczywiście nie ma też żadnych przeciwwskazań, a znajomość tego języka ułatwi zrozumienie pewnych mechanizmów czy ograniczeń technicznych, a także pozwoli uchronić się przed źle napisanymi wtyczkami, itp. Tak samo, jak nie trzeba umieć gotować, żeby zjeść w restauracji (choć ta umiejetność bynajmniej nam nie przeszkodzi).

    Koniecznie trzeba natomiast znać PHP (i nie tylko), jeśli chce się obsługiwać klientów i zarabiać tworząc strony. Nie wyobrażam sobie, aby można było zainstalować na stronie klienta wtyczkę, nie wiedząc, co ona robi i w jaki sposób. Jest to szczególnie ważne, gdy mowa o stronach, na których przetwarzane są dane osobowe czy transakcje… Klient tego nie sprawdzi, a wybierając wykonawcę obdarza go zaufaniem… Tak samo, jak nie wyobrażam sobie, żeby osoba bez umiejętności gotowania została zawodowym kucharzem i serwowała w restauracji potrawy instant…

    1. „Koniecznie trzeba natomiast znać PHP (i nie tylko), jeśli chce się obsługiwać klientów i zarabiać tworząc strony.” – myślę, że tutaj sporo osób się z Tobą nie zgodzi Krzysiek. Moje doświadczenie pokazuje, że za robienie stron dla klientów zabierają się osoby, które nawet nie znają CSS-a. I wiesz co, niektórzy sobie nawet całkiem spoko radzą. Myślę, że to mógłby być nawet ciekawy temat na debatę na jakiegoś WordUpa i WordCampa…

  2. Nie trzeba znać PHP, ale dobrze mieć support od twórców szablonu, przynajmniej przez pół roku od jego instalacji. I najlepiej aby ten support był w postaci forum, aby można było samodzielnie poszukać, czy ktoś wcześniej nie pytał o to samo. Sporo rzeczy tak u siebie zrobiłem, a nie znam PHP i nie chcę znać, bo do niczego więcej niż kilka poprawek na blogu bym go nie użył.

    1. Tak, support rzeczywiście stał się czymś, co musi być w ofercie czy to twórcy motywu czy wtyczki. Dobrze wiedzieć, że według Ciebie Łukasz to się sprawdza. Kiedyś tak nie było. To znaczy, niewiele twórców w ogóle oferowało support, a ci co mieli, to niekoniecznie szybki i skuteczny.

      Może odbiegnę od tematu wpisu, ale zastanawiałam się, czy przez to postawienie na support firmy nie zamieniają biznesu, który miał być z definicji skalowalny (im więcej sprzedanych sztuk, tym więcej kasy, która niejako rośnie „sama”) na oferowanie słabo konwertujących usług. Bo jak mówi stare przysłowie, lepsze deko handlu niż kilogram usług (w oryginale jest zdaje się „niż kilo pracy”). Dzięki za wypowiedź Łukasz i zdecydowane stanowisko.

  3. Wracasz co częściowego pisania? To ja może mam pytanie o support właściciela bloga? Czy tu przypadkiem wcześniej nie było jakieś wtyczki do informowania o odpowiedziach na komentarze?

    1. Tak, wracam do pisania. Nie częściowego tylko regularnego. I myślę też o video-tutorialach, zobaczymy jak wyjdzie ten pierwszy (już niebawem). Masz rację, usunęłam wtyczkę do informowania o odpowiedziach na komentarze. Dzięki!!! Dodaję ponownie, na razie zostawiam domyślne ustawienia i chyba angielskie komunikaty.

  4. Moim zdaniem jak najbardziej trzeba znać PHP. Ja nie znam, a wziąłem się za WordPressa. Walczyłem z nim rok, a moja strona wyglądała jak psu z d… Na koniec próba wprowadzenia pewnej zmiany spowodowała, że strona zupełnie się rozsypała. Gdybym znał PHP, to może bym to naprawił, a tak – rok pracy, mnóstwo czasu i nerwów poszło na marne. Następną stronę założę na Blogspocie.

    1. A co to była za zmiana, którą próbowałeś wprowadzić Marku? Tylko nie uciekaj na Blogspota! Jest jeszcze szansa Cię przekonać do zostania na WP?

      1. Za radą pewnej osoby, próbowałem, jak to określiła, zoptymalizować stronę i zmienić adres strony. Wszystko zgodnie ze wskazówkami, rzecz jasna. Do WordPressa nie dam się już przekonać – za dużo nerwów mnie kosztował.

        1. Niech zgadnę, próbowałeś zmienić adres strony w WordPressie wchodząc w Ustawienia ogólne i zblokowałeś sobie stronę? Jeśli tak, to się nie dziwię, że się zraziłeś. A szkoda, bo WP jest naprawdę wart bliższego zapoznania się. A co jeśli nie WordPress? Zdradzisz?

  5. Najgorsze w WP jest naprawianie po kimś. Jakiś czas temu wykonywałem pewne zlecenia, które wymagały jakiś zmian na istniejących już stronach.
    Każda strona była inaczej zbudowana, trochę mnie to kosztowało nerwów oraz czasu 🙂 Ogólnie duży bałagan.
    Plus, jaki z tego wyniosłem to poznanie WP 🙂

    1. „Plus, jaki z tego wyniosłem to poznanie WP” tak, zwykle na takich przypadkach człowiek się dużo uczy. I to nie tylko samego WordPressa, ale też wiary w swoje możliwości. Super, że masz takie podejście.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *