Prawa autorskie © 2012 Webfaces blog. Wszelkie prawa zastrzeżone. Motyw Snowblind autor Themes by bavotasan.com.

Jeden z czytelników tego bloga zasugerował kiedyś w komentarzach, że warto by było dołączyć paczuszkę plików do pobrania z prezentowanym w artykule kodem źródłowym. Uznałam to za dobry pomysł, sama chętnie korzystam z przycisków „download” udostepnianych na innych blogach technicznych. Artykuł został więc uzupełniony o przycisk „Pliki do pobrania”, pod którym kryje się odnośnik do odpowiedniej paczki kodów w formacie zip.
Podczas pisania kolejnych artykułów zaczęłam również dołączać takie paczki. Przykład można znaleźć np. na końcu artykułu WordPress jako CMS konwersja statycznej strony HTML do WordPressa.
Przygotowanie takich kodów do pobrania to oczywiście dodatkowa robota. Postanowiłam więc sprawdzić, jak ma się liczba osób odwiedzających dany artykuł do tych, które zdecydują się na pobranie (download) dołączonych do niego kodów. Czyli pojawiła się potrzeba wprowadzenia licznika pobrań plików. W pierwszym odruchu chciałam poszukać wtyczki pod WordPress, która to zrobi.
Licznik pobrań za pomocą wtyczki – dlaczego to nie jest idealne rozwiązanie
Okazuje się, że wtyczek WordPressowych, które instalują licznik pobrań jest całkiem sporo. Jednak ja jestem zwolenniczką zasady, że jeśli coś da się zrobić samemu, lepiej unikać instalowania dodatkowych wtyczek.
Dlaczego należy ograniczać liczbę instalowanych wtyczek do minimum:
- zbyt duża liczba pluginów spowalnia pracę bloga
- mogą pojawić się konflikty między wtyczkami, w postaci trudnych do wychwycenia błędów
- same wtyczki też mogą zawierać błędy
- wtyczki są z założenia uniwersalne, dlatego zawierają nadmiarowy kod, z którego nie zawsze skorzystamy
- trzeba wykonywać ich aktualizację
- nie mamy pełnej kontroli nad tym co się dzieje
Poza tym dobrze by było mieć jedno miejsce, w którym zbierane są statystki odwiedzin bloga. Jeśli masz podpięte Google Analytics, to idealnie by było, gdyby również to narzędzie zliczało liczbę pobrań poszczególnych plików. A jeśli nie używasz jeszcze Google Analytics do śledzenia odwiedzin bloga, a chciał(a)byś, ten tutorial wprowadzi Cię w temat.
Wykorzystanie Google Analytics do zliczania liczby pobrań
Raporty Google Analytics dają pełny wachlarz informacji. Wydawałoby się rzeczą oczywistą, że bez żadnej dodatkowej ingerencji z naszej strony znajdziemy tam również statystyki pobrań poszczególnych plików. Jednak tak nie jest.
Dlaczego w raportach Google Analytics nie znajdziemy statystyk pobrań plików?
Zwróćmy uwagę, że kliknięcie odnośnika z plikiem do pobrania nie kończy się w standardowy sposób, czyli wyświetleniem strony, która ma podpięty skrypt śledzący. Dlatego, aby umożliwić rejestrowanie kliknięć tego rodzaju odnośników, niezbędne będzie uzupełnienie klikanego linka o odpowiednią funkcję java script. Funkcję, która przypisze coś w rodzaju wirtualnej odstrony dla każdego kliknięcia naszego odnośnika właśnie po to, aby umożliwić Google Analytics rejestrację tych kliknięć.
Jak pomóc Google Analytics w zliczaniu pobrań
W treści danego artykułu umieszczamy odnośnik (hyperlink) zawierający adres URL położenia pliku, który oferujemy do pobrania, a następnie podpinamy do niego odpowiedni kod java script, który zostanie wykonany w odpowiedzi na zdarzanie-kliknięcie w ten właśnie odnośnik:
<a href="http://webfaces.pl/blog/downloads/mm-photo/mm-photo.zip" onClick = "javascript: _gaq.push(['_trackPageview', '/downloads/mm-photo']);">Pliki do pobrania</a>
Szczegółowy opis metody push (obiektu _gaq) można znaleźć w doc’ach Google Analytics.
Na uwagę zasługuje jej drugi parametr – w powyższym przykładzie ma wartość ‘/downloads/mm-photo’. W tym miejscu można podać jakikolwiek poprawny URL. Ścieżka, którą tu podamy, nie musi mieć nic wspólnego ze ścieżką katalogu i pliku do pobrania, dobrze jednak żeby miała. Później łatwiej skojarzymy, co obrazują statystyki. U mnie drugi parametr będzie odpowiadać nazwie katalogu, w którym znajduje się plik do pobrania – porównaj obrazek obok.
Oglądanie licznika pobrań w Google Analytics
Poniżej wynik naszych działań. Obrazek pokazuje, w jaki sposób widoczna będzie liczbę kliknięć w nasz plik do pobrania w raporcie w Google Analytics. Uwaga: raport ten możemy zobaczyć w Google Analytics dopiero po upływie 24-48 godzin od momentu aktualizacji odnośników.

Inne sposoby rejestracji liczby pobrań plików w Google Analytics
Przedstawiona metoda, to niejedyny sposób na śledzenie zdarzeń w Google Analytics. Jeżeli na swoim blogu udostępniasz do ściągnięcia więcej różnorodnych rzeczy (np. pdf-y, filmy, grafiki itd.) lepszym rozwiązaniem dla Ciebie będzie wykorzystanie Event Tracking i grupowanie poszczególnych zdarzeń w kategorie. Więcej na temat tego podejścia przeczytasz w artykule Śledzenie zdarzeń w Google Analytics.
Wasze doświadczenia z udostępnianiem plików oraz Google Analytics
A czy Ty również rejestrujesz liczbę pobrań plików z Twojego bloga na WordPressie? Z jakich metod korzystasz? A może wykorzystujesz Google Analytics również do innych, niestandardowych rzeczy? Zapraszam do dzielenia się opiniami w komentarzach.


19-08-2011 at 18:14
Bardzo przydatny wpis! Co prawda, na razie nie mam u siebie plików do pobrania, ale myślę że już niedługo mi się przyda. I przy okazji dzięki za linka do bloga o analityce internetowej!
Ola jest autorem Jak dodać własny domyślny awatar w komentarzach bloga?
19-08-2011 at 18:50
A wiesz, że ten blog o analityce odkryłam na moment przed zalinkowaniem do nich? Nie chciałam wstawiać odnośnika do bloga anglojęzycznego w temacie Event Tracking i zaczęłam szukać czegoś po polsku. I też się cieszę, że na niego trafiłam – to kopalnia wiedzy w tym temacie.
09-09-2011 at 17:47
Hej,
Kurcze spóźniłem się z przeczytaniem tego wpisu o kilka dni;/ Przydałoby mi się to przy publikacji jednego z moich mini ebooków a tak na podstawie bit.ly muszę wierzyć, że każdy kto kliknął w link pobrał mojego ebooka.
Jednak przyda się na następny raz;)
Marek jest autorem Aranżacje Łazienki – Meble
09-09-2011 at 18:02
Z moich statystyk wynika, że jest znaczna różnica między klikającymi w link z artykułem, a korzystającymi z zamieszczonego w nim pliku do pobrania. Racja, w przypadku ebooka takie zestawienie dużo ciekawego powie. Można nawet pokusić się o wystawienie ebooka na różnych podstronach i sprawdzić liczbę jego pobrań z każdej z nich.
24-01-2012 at 15:37
Ja również się spóźniłem. Wydałem parę wersji darmowego programu i z czystej ciekawości chciał bym wiedzieć ile razy był pobrany .Trudno następnym razem to zastosuje
02-02-2012 at 23:29
Też jestem za dopisywaniem niewielkiego kodu zamiast instalowania kolejnej wtyczki. Wtyczki to nie tylko spowalnianie ale też możliwe konflikty między nimi, które nie zawsze wychodzą od razu w momencie zainstalowania.
Pozdrawiam
Instrukcjapozarowa jest autorem Grupy pożarów – czym gasić