Szkolenie z WordPressa przeprowadziliśmy i też się sporo nauczyliśmy. 7 lekcji dla trenera

wordpress szkolenie Noc przed. Krakowska Knajpa Domówka. Jest głośno, bo właśnie zaczęła się część networkingowa po letnim krakowskim WordUpie. Pasjonaci WordPressa w otoczeniu kufli z piwem prowadzą dyskusje wokół tematów branżowych i nie tylko.

Tylko ja pomiędzy fruwającymi kartkami A4, których nie zdążyłam ponumerować, trochę nie pasuję do tej scenerii.

“Program szkoleń”, “Cele”, “Zestaw ćwiczeń”… ćwiczeń, do dokończenia których wstałam tego dnia o 5.30. Z niewyspania jestem półprzytomna, ale zadowolona, że jakoś udało się to dopiąć na ostatni guzik. Jeszcze nie wiem, że za chwilę mój współszkoleniowiec będzie próbował wywrócić wszystko do góry nogami, poddając w wątpliwość to, nad czym pracowałam przez ostatnie 3 tygodnie.

Poprowadźcie szkolenie z WordPressa, czyli jak to się zaczęło

Szkolenie z WordPressa dla Geek Girls Carrots w Krakowie
Szkolenie z WordPressa dla Geek Girls Carrots w Krakowie

Pomysł zaangażowania nas w szkolenia z WordPressa urodził się dużo wcześniej. Ania, szefowa Krakowskiej Geek Girls Carrots zagadała Kasię, czy ta nie podjęłaby się przeprowadzenia szkoleń dla dziewczyn z grupy IT. A dokładnie rzecz ujmując warsztatów, bo uczestniczki miałyby przyjść z własnym laptopami i materiał przyswajać również w formie zadań.

Kasia, wiedząc, że uwielbiam prowadzić wszelkie WordPressowe prezentacje, zaproponowała mi wpsółpracę. Potem miał przyłączyć się również Wojtek, nasz znajomy z konferencji WordPressowych. Mimo wszelkich obaw, zgodziłam się.

Dla kogo i w jakiej formie

Aga przedstawia agendę szkolenia z WordPressa
Aga przedstawia agendę szkolenia z WordPressa

W warsztatach miało wziąć udział około dwudziestu uczestniczek, jak się potem okazało, byli również i panowie. Szkolenia miały być dwudniowe, prowadzone w sobotę i niedzielę. I darmowe, co oznaczało, że nie ma co liczyć na żadną finansową gratyfikację motywującą, gdy przyjdzie jakiś kryzys na etapie przygotowań.

Choć nigdy wcześniej nie prowadziłam szkolenia, co do jednego nie miałam złudzeń: na sukces szkolenia pracuje się na długo przed. I nie chodzi tu tylko o lata zdobywania wiedzy i doświadczenia we współpracy z ludźmi.

Lekcja 1: Po pierwsze wiedza, po drugie show. Nigdy odwrotnie.

Uczestnicy szkolenia
Uczestnicy szkolenia

O ile na tak zwany żywioł można pójśc w przypadku godzinnej prezentacji, w nauczaniu chodzi o zupełnie coś innego.

Nie możesz po prostu wyjść do ludzi i opowiadać wszystko, co wiesz o WordPressie, licząc, że Twój entuzjazm udzieli się uczestnikom. To znaczy możesz, ale pytanie z jakim skutkiem? Wyobraź sobie, że kupiłeś podręcznik, a tam autorzy skaczą z tematu na temat w porywających opowieściach. Przyjemnie się to czyta, ale tylko do poduszki.

Podobnie jest ze szkoleniami. Choć atrakcyjna oprawa jest również ważna, uczestnicy oczekują przede wszystkim solidnej porcji wiedzy. To dlatego decydują się spędzić weekend w sali szkoleniowej a nie w kinie.

I z punktu widzenia pracy szkoleniowca, to jest to chyba ta ciemna strona medalu: trzeba się dobrze przygotować.

Jeśli nie chcesz, aby w ankiecie poszkoleniowej keywordem było słowo “chaos”, czekają cię żmudne godziny spędzone nad kartką papieru. By powoli z kłebowiska pojęć, które masz w małym palcu, powoli zaczęło powstawać coś, co ma początek, środek i koniec.

Jeśli uda Ci się to wszystko okrasić ćwiczeniami z polotem, przepleść inspirującymi case studies, publiczność jest Twoja. Jednak oni muszą wyjść z sali z poczuciem, że przeskoczyli na kolejny level, jeśli chodzi o zasób ich wiedzy technicznej.

Lekcja 2: Poznaj mocne i słabe strony swojego zespołu. Słabymi się nie przejmuj.

Nasz team szkoleniowy miał się składać z trzech osób: Kasi, Wojtka i mnie.

Kasia, mój pierwszy współszkoleniowec

Trener WordPressa: Kasia
Trener WordPressa: Kasia

Kasię zdążyłam już nieco poznać, podobnie jak jej mocne i słabe strony. Wiem, że bez tej dziewczyny nie byłabym dziś w miejscu, w którym jestem i dlatego na te słabe – przymykam oczy. Nie ukrywam jednak, że jej ulubione powiedzenie, wygłaszane przed niemal każdym wydarzeniem, w którym Kasia miała odegrać ważną rolę: “Ja się – jak zwykle – nie przygotowałam…“, ciążyło nade mną jak czarna chmura. Program szkoleń, którego ramy układałam, jeszcze na dzień przed zawierał tak zwane białe plamy. Plamy, które miały przestać być białe, gdy Kasia znajdzie czas i wypełni je treścią.

Najpierw Kasia nie miała czasu, bo miała pracę. Potem Kasia zostawiła to sobie na podróż w autobusie. Na końcu stanęło na tym, że Kasia jakoś sobie poradzi. Ostatecznie na kilka minut przed udostępnieniem doca’a z ćwiczeniami uczestnikom szkolenia, w miejscu gdzie treść zadań miała wypełnić Kasia, wpisuję: “Ćwiczenie należy wykonać według zaleceń prowadzącego”.

Wojtek, mój drugi współszkoleniowiec

Trener WordPressa: Wojtek
Trener WordPressa: Wojtek

Niestety tutaj nie mogę być do końca szczerza. Wojtek jest nie tylko autorem fotek ilustrujących ten artykuł, ale w ogóle naszym eventowym fotografem. Jak mu podpadnę, to zaraz potem podupadnie mój wizerunek w sieci. Wizja kilku fotek z moją krzywą miną, zrobionych znienacka w akcie zemsty, skutecznie mnie powstrzymuje przed napisaniem prawdy. Więc przemilczmy pewne fakty. Mówiąc ogólnie, Wojtek skutecznie wyprowadził mnie z równowagi na kilka godzin przed szkoleniem. Chyba tylko późna godzina nocna pozwoliła mi wytrwać do końca przy moim stanowisku i nie zmieniać, zresztą przewałkowanej już z Kasią, strategii na przysłowiowe 5 minut przed.

No i mój największy wróg i przyjaciel w jednym, czyli ja sama

Trener WordPressa: Aga
Trener WordPressa: Aga

Ja też mam swoje słabe strony, które potrafią sparaliżować pracę zespołową. Bywam zbyt dokładna, przez co zatracam wyczucie priorytetów. I zamiast pchać sprawy do przodu, tkwię w detalach. To dlatego nie zdążyłam ze wszystkim na czas. Ponadto, gdy coś idzie nie tak, jak to sobie wyobraziłam, zaczynam się denerwować i robię się nieprzyjemna. Często brakuje mi po prostu luzu czy tak zwanego zdrowego dystansu.

Jeśli teraz zastanawiacie się, jak tak “zdefiniowana” trójka miała podołać liderowaniu dwudniowym warsztatom, to wytrwajcie do ostatniego dzownka. Z ostatniej lekcji dowiecie się, dlaczego zasłużyliśmy na miano dream team.

Lekcja 3. Poznaj oczekiwania uczestników. Na 3 tygodnie, a nie 3 godziny przed.

CSS w akacji czyli double impact
CSS w akacji czyli double impact

Podstawowa zasada w przygotowywaniu szkoleń: poznać oczekiwania uczestników na długo przed. Zanim jeszcze na kartce z programem napiszesz punkt pierwszy. Ba! Zamin w ogóle ustalisz temat warsztatów!

Oczekiwania uczestników poznaliśmy przed szkoleniem. Z naciskiem na “przed”. Listę życzeń dostałam dokładnie na 3 godziny przed odjazdem mojego autobusu do Krakowa. Żeby było bardziej emocjonalnie, lista trafiła do mnie, w momencie, kiedy starałam się zamknąć napięty dzień w pracy tak, żeby w ogóle na ten bus zdążyć. Wrzuciłam ją bez czytania na drukarkę. I słusznie, bo do autobusy wsiadłam na 5 minut przed odjazdem.

Na “listę życzeń” odważyłam się spojrzeć dopiero, gdy radość, że w ogóle jestem w autobusie, przebijała strach przed przeczytaniem pierwszych oczekiwań. Już po kilku akapitach wiedziałam, że moja przyjaciółka miała rację, dając mi już kilka dni wcześniej taką oto złotą radę: “Aga, nie przejmuj się. I tak wszystkim nie dogodzisz”.

.

Z 4 stron zadrukowanych najróżniejszymi oczekiwaniami uczestniczek, zapodanych w najróżniejszym stylu i formie, dało się wysunąć jeden spójny wniosek: każda spodziewa się czegoś innego. Oraz to, że różnic w poziomie wiedzy nie zdołamy zniwelować nawet ćwiczeniami dodatkowymi, które też już mieliśmy w zestawie. Dlatego kolejna lekcja brzmi:

Lekcja 4. Zbierz grupę o podobnym poziomie wiedzy

Aga i Kasia przy stoliku trenerskim
Aga i Kasia przy stoliku trenerskim

Rozbieżność w znajomości WordPressa okazała się największą bolączką całego szkolenia. Osoby początkujące nie nadążały, osoby zaawansowane nudziły się i siedziały na facebooku. Ankieta poszkoleniowa również potwierdziła to w 100%.

Najsmutniejsze jest to, że tego mogliśmy uniknąć. Przynajmniej częściowo. W szkoleniu wzięło udział 20 osób, a podobno na liście rezerwowej było następnych 50. O przyjęciu do szczęśliwej dwudziestki decydowała kolejność zgłoszeń. A wystarczyło zadbać, aby kryterium wyboru było inne: ten sam poziom wiedzy, zgodny z założeniami szkolenia.

Lekcja 5. Zacznij od zadań na rozładowanie napięcia, a nie na rozpracowanie WordPressa

Jest skupienie, jest powaga
Jest skupienie, jest powaga.

Sobota. Pierwszy dzień warsztatów. Wszystko zapowiadało się naprawdę nieżle. Spejs coworkingowy gdzie się zakotwiczyliśmy, był fantastyczny.

Kawa kupiona w pobliskim Fresh-markecie smakowało wyjątkowo dobrze. Kiedy zaczynałam pierwszą prezentację, byłam naprawdę w dobrym nastroju. Nawet przedstawiłam nas jako WordPressowych “freaków”, starając się wprowadzić luźną atmosferę już od samego początku.

Pierwszy tak zwany “zonk” nastąpił dużo wcześniej niż się spodziewałam.

Na pytanie “Z czym ci się kojarzy WordPress” odważyła się odpowiedzieć tylko jedna osoba. Gdybym miała pierwsze pół dnia podsumować tylko jednym zdaniem, powiedziałabym tak:

ze zjawisk odczuwalnych, lecz niefizycznych “porażającą ciszę”, unoszącą się nad głowami uczestników przebijała chyba tylko “niemal namacalna sztywność”.

Przełom natąpił dopiero w drugiej części dnia. Wojtek wymyślił na poczekaniu proste ćwiczenie posiadajace cechy ćwiczenia wzorcowego:

  • aktywujące wszystkich uczestników
  • sprzyjające integracji grupy
  • mobilizujące do zakończenia sensownym wynikiem
  • a nam umożliwiające na szybkie sprawdzenie statusu wykonania

Gdy wprowadziliśmy pojęcie odnośnika w WordPressie, zadanie praktyczne miało polegać na utworzeniu linka do bloga sąsiada siedzącego obok. Na rzutniku z ekscytacją sprawdziliśmy, czy łańcuszek nieprzerwanie dobrnie do końca.

Lekcja 6. Po szkoleniu zrób ankietę

Szkolenie z WordPressa - wyniki ankiety
Szkolenie z WordPressa – wyniki ankiety

Mimo wszystkich potknięć, niedociągnieć i wpadek jakie zaliczyliśmy, uczestnicy nas polubili i bardzo pozytywnie ocenili szkolenie. Ale dowiedziliśmy się tego dopiero z ankiety poszkoleniowej.

Podczas szkolenia kompletnie nie miałam pojęcia, co się dzieje w głowach większości uczestników. Za trudno? Za łatwo? Wszystko jest jasne czy nic nie jest jasne?

Do dziś pamiętam te kilka dziewczyn, które odważnie zadawały pytania. Nawet gdy pytały o sprawy proste, było to bardzo budujące. Umożliwiały nam, szkoleniowcom, uzmysłowienie sobie, jak dane zagadnienie może wyglądać z punktu widzenia uczestnika i gdzie daliśmy plamę podczas jego wyjaśniania.

Dopiero dzięki wynikom ankiety mogliśmy zobaczyć szkolenie oczyma uczestników. Właściwie w oparciu o nią mogłabym napisać następne 7 lessons learned. Oto przykłady:

Ekipa prowadząca była super pomocna, ale popracowałabym nad umiejętnościami retorycznymi. Momentami nawet nie zauważałam, kiedy zaczynali mówić, bo byłam zajęta jakimś zadaniem i potem się gubiłam.

Podobało mi się zaangażowanie prowadzących, Kasi najbardziej. To jak potrafiła w obrazowy, banalny wręcz sposób (ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu!) wyjaśnić rzeczy, które wydawały się być mega trudne. Poza tym wszyscy prowadzący wydali się być bardzo życzliwi.

Osobista opowieść Agnieszki dodała mi trochę wiary w siebie, że nie jest za późno, aby się za to zabrać.

Zadbaj o relaks uczestników
Jest ok!

A akcja z [nazwa firmy hostingowej wyedytowana], mimo że dość niefortunna, jakoś nie zapadła w pamięć jako coś negatywnego. Bardzo fajnie sprawa została rozwiązana, widać szybką reakcję prowadzących (Wojtka), co też na duży plus.

Warto byłoby trochę rozszerzyć dokument z ćwiczeniami, które wykonywaliśmy na zajęciach. Fajnie byłoby mieć przy tych ćwiczeniach dodatkowo skrócone instrukcje dotyczące ich wykonania.

Lekcja 7. Zabierz ze sobą dream team.

Wojtek zachowuje zimną krew i ratuje wszystkich przed mega fuck'upem
Wojtek zachowuje zimną krew i ratuje wszystkich przed mega fuck’upem

Zgrana drużyna to jedyny pewnik, który Cię nie zawiedzie, gdy zawodzi wszystko inne. Jak choćby serwis hostingowy, w oparciu o który mieliśmy za darmo nauczyć instalować się WordPressa. Nie dało się aktywować kont hostingowych. 20 zdezorientowanych uczestniczek, które utkwiły w kroku pierwszym, a my nie mamy pojęcia, co się dzieje za kulisami “serwerowni” i jest przyczyną paraliżu.

Przed totalną porażką albo ogromną stratą czas (więc w sumie na jedno wychodziło), uratowała nas szybka decyzja Wojtka i hasło “Nie ma co czekać, przenosimy się na zenboksa!” To jest właśnie jeden z tych punktów, gdzie tak dobrze się dopełniamy. Ja, ze swoją “planistyczną” naturą nigdy nie odważyłabym się na takiego spontana.

Czas na relaks
Czas na relaks

Kasię również odkryłam na nowo. Bo Kasia po raz pierwszy mi to umożliwiła. Kiedyś Kasia podsumowała sukces naszej wzajemnej dotychczasowej współpracy słowami: “Ty umiesz robić prezentacje, ja umiem załatwiać sprawy”. W czasie warsztatów dowiedziałam się, że Kasia jest również świetnym trenerem WordPressowym. Sposób w jaki Kasia mówi, pozwala maksymalnie skupić uwagę słuchaczy. Metoda może nieco autorytarna, ale skuteczna.

Słuchając Kasi, nie będziesz mieć wątpliwości, co jest ważne, a co mniej. A już na pewno ogarnie cię poczucie, że ona ma rację, bo doskonale czuje, to o czym mówi.

Tak więc zgrany team to podstawa. Nawet gdy wszystko pójdzie nie tak, zawsze możesz liczyć, że później wspólnie pośmiejcie się z własnych wpadek. W scenerii dowolnej. Niekoniecznie tak urokliwej jak naszej: krakowskiej knajpce z letnim ogródkiem, gdzie miał być wyświetlony film z Merlin Monroe, którego ostatecznie nie zobaczyliśmy.

Podziękowania

Ania, główna organizatorka szkolenia
Ania, główna organizatorka szkolenia

Podziękowania dla Ani, za inicjatywę, zorganizowanie całości i wynajęcie idealnej sali. Uczestnikom szkolenia za zaagażowanie, ciekawe pytania, konstruktywny feedback i wybaczanie nam wszystkich potknięć.

A przede wszystkim za to, że dzięki Wam mamy apaty na kolejne takie akcje!

196 thoughts on “Szkolenie z WordPressa przeprowadziliśmy i też się sporo nauczyliśmy. 7 lekcji dla trenera”

  1. Ja bardzo przepraszam, ale „w którym Kasia miała odegrać ważną rolę“ – to dotyczy tylko otwierania eventów i zamykania :P, czyli mówienie czegoś – bo moja ważna rola zawsze polega na załatwianiu spraw i wtedy jestem zawsze przygotowana (a na moją jedyną w życiu prezkę też się przygotowałam :D).
    A teraz powiem tak „Ty umiesz robić plan szkolenia, a ja umiem przekazać na jego podstawie wiedzę” – idealne połączenie przez uzupełnienie :D.

  2. Jesteście mega. Wszyscy.
    Gdyby nie te warsztaty, chyba nigdy nie wzięłabym się do roboty na poważnie.
    Dziś kończę swoją pierwszą stronę. Nie trupka do szuflady:) Będzie wisiała w necie.
    Wszystko dzięki Wam:)
    To że nie zadawałam pytań, to tylko dla tego że tłumaczyliście dobrze. A że lubię kombinować, to staram się pytania zadawać w ostatczności.
    Dzięki Wam bardzo, i do zobaczenia 🙂

    1. Jaki megi budujący komentarz! Serce roście. Może zrobimy wywiad a’la „case study” odnośnie prac nad tą stronką? W studium przypadku chodzi o autentyczność i prawdziwe problemy, nie o to, żeby było „advanced”. Daj znać, jak będziesz zainteresowana.

      1. Aga, z największą przyjemnością. Mam na tapecie trzy projekty do wykonania.
        Wtedy myślę że będzie o czym opowiadać 🙂

  3. To fajny pomysł takie warsztaty (i jak zawsze fajnie opisany), choć zakładam że były bardziej techniczne niż redaktorskie. Materiały z warsztatu gdzieś udostępnisz?

    Swoją drogą to warto by było przeprowadzić warsztaty dla blogerów pokazujące różnicę pomiędzy możliwościami oferowanymi na wordpress.com i na własnym wordpress.org. Ale to raczej dopiero jak nowa wersja WP wejdzie żeby nie mieszać blogerom w głowach.

    1. Dzięki za miłe słówko Marek. Plan mniej więcej wyglądał tak:
      1. dzień dla blogera: podstawowe pojęcia WordPressa, zakładanie bloga na WordPress.com
      2. dzień dla webmastera): instalacja WP na własnym hostingu (podstawowa architektura WP), przeniesienie treści z wordpress.com na własny hosting, podstawy zmian w motywach (CSS), wprowadzenie do wtyczek

      Materiałów nie ma nigdzie udostępnionych. W takiej formie jak użyliśmy, „Zestaw ćwiczeń” to nie najlepszy punkt odniesienia: ma „nieklikany” spis treści (tego też nie zdążyłam, choć znam obejście) i nam to „wytknięto” (i słusznie!) w ankiecie, kilka miejsc to czarne skrzynki pt. „wykonaj wg instrukcji prowadzącego”, no i poza tym są tylko treści ćwiczeń. Przydałoby się je rozbudować o skrócony zestaw instrukcji.

      Drugi pdf, z programem szkoleń, widzieliśmy tylko my-trenerzy. A to co przedstawiliśmy i tak odbiegło od planu.

      Odnośnie Twojej sugestii. Obawiam się, że nie będzie to takie proste. Musiałabym najpierw zebrać solidną garść argumentów za i zrobić porządny research porównawczy. WordPress na wp.com ma wbrew pozorom wiele zalet, dla kogoś kto jest dobrym blogerem a słabym webmasterem.

      1. Dzięki za opis co robiliście, wychodzi z niego że to co wymyśliłem to taka okrojona wersja tego co robiliście 🙂

        Właśnie o to mi chodziło żeby zebrać za i przeciw platformom, tak aby boger miał łatwiej podjąć decyzję czy własny blog od początku do końca, czy taki hostowany gdzie wodotrysków nie będzie, ale i kłopotów technicznych zdecydowanie mniej.

        A może by zrobić z tego myśl przewodnią na WordUpWaw #4 lub #5? Mniej skakania po tematach by było i bardziej spójnie dzięki temu. Kwestia problematyczna że to by była raczej inna grupa docelowa niż dotychczasowi uczestnicy.

  4. Bardzo fajnie opisane szkolenie, miło się czyta, i dzięki zdjęcia wyobraźnia podsuwa obrazy jak takie szkolenie mogło wyglądać. Jeśli będziecie ‚dream team’ prowadzić kolejne szkolenie w Krakowie dajcie znać 🙂 z chęcią się wybiorę, czegoś konkretnego nauczę i poznam Was. Współczuje tego, iż dopiero z ankiety dowiedzieliście się co kursanci myślą o szkoleniu, jest to bardzo nieprzyjemne jeśli w trakcie nie ma skojarzeń „czy rzeczywiście to co mówię dociera do innych?”. Chętnie tutaj powrócę na kolejne omówienia 🙂

    1. Hej Artur, mi też się miło przeczytało Twój komentarz. Jeśli tylko okaże się, że zapotrzebowanie na szkolenia jest większe, to kolejnym razem zorganizujemy to naprawdę porządnie i z pomysłem.

      A jeśli chodzi o feedback od kursantów. Tak, z ankiety dowiedzieliśmy się najwięcej. Lepiej późno niż wcale, chociaż gdzieś z tam z rozmówi kuluarowych międzyczasie też dobiegały do nas miłe komentarze typu „ale oni są fajni, a jacy śmieszni” 🙂

  5. Ciekawe warsztaty i do tego świetnie opisane 😀 Wnioski przydadzą się tym, którzy w przyszłości będą chcieli zorganizować coś własnego. Swoją drogą ciekawe jak pójdą wam następne zajęcia gdy wykorzystując wnioski poprawicie np. grupę docelową 😉

    1. Tak, dobór grupy docelowej i programu pod nią to podstawa. To najważniejsza chyba lekcja dla nas. Dzięki za komentarz.

    1. He, he online. A wiesz, że nie jesteś pierwszą osobą, która o to mnie zagaduje? Chyba warte rozważenia, chociaż to zupełnie inna bajka…

  6. W czasach, kiedy trenerem może zostać prawie każdy, tego typu poradniki i w ogóle, szkolenia dla trenerów są bardzo potrzebne (a najlepiej obowiązkowe, dłuższe szkolenia dla trenerów skończone solidnym testem). Dzięki temu uniknęlibyśmy sytuacji marnowania pieniędzy ze środków unijnych i czasu osób, które z chęcią nauczyłyby się czegoś nowego. Nie jestem trenerem, ale byłem ‚trenowany’ i często oczekiwania były wyższe, niż trenerskie aspiracje.

    1. Masz całkowita rację. Czytałam nawet na ten temat (o marnowaniu pieniędzy ze środków unijnych na szkolenia przez niedzielnych trenerów) w jakimś magazynie. Zgadzam się, że aby poprowadzić dobra szkolenia trzeba ogromnego nakładu pracy i doświadczenia też.

  7. Początkującym na pewno przydadzą się takie warsztaty! Ja osobiście jestem wielkim fanem wordpressa i od około 6 lat bazuję tylko na nim jednak na 100% na każdym szkoleniu odkryłbym coś nowego 🙂

  8. Widzę, że bardzo fajnie Wam to razem wyszło. Takie szkolenia na pewno są potrzebne, szczególnie osobom, które po prostu chcą się nauczyć czegoś nowego. Bardzo fajne wskazówki na temat organizacji szkoleń, w trakcie przygotowywania na pewno będę do nich wracał. Cieszę się, że są takie inicjatywy, aby uczyć czegoś za darmo.

  9. Im większe strony, więcej wtyczek, i więcej bajerów na wordpressie to mama wrażenie, że mimo….że ogarniam mniej więcej co i jak…to czuje, że powinnam udać się na taki kurs. Będzie powtórka?

  10. Bardzo dobre porady dotyczące tego jak przeprowadzić wartościowe szkolenie! Czytam Cię już od jakiegoś czasu, ale po raz pierwszy pozwalam sobie na komentarz. Nie wszystkie blogi potrafią zainteresować. Twój tak. Nie wszystkich blogerów można pozytywnie kojarzyć. Ciebie jak najbardziej. Jednym słowem – lubię tu bywać i mam nadzieję wracać tu częściej. O tym czy tak będzie, Ty zdecydujesz. Pisz i publikuj, a ja na pewno wrócę!

  11. W pracy używam WordPressa, ale swojego prywatnego bloga prowadzę na bloggerze 🙂 Niektórym nawet przydałyby się również warsztaty z systemu blogger i wyjaśnienie podstawowych pojęć, skoro czasami czytam, że ktoś prowadzi „blogga” lub jest „bloggerem” 😀 To co, ja jestem „wordpresserem”? 😀

    1. Z tym czy w każdej, to bym się kłóciła. Ale jeśli komuś to sprawia frajdę i służy ogólnemu rozwojowi, to czemu nie… Też pozdrawiam!

  12. Dobre szkolenie to wiele godzin przygotowań i analizy. Zbieranie materiałów i opracowanie całego planu. Gdy robimy już kilkunaste jest dużo łatwiej 🙂

    1. Zbieranie materiałów – dokładnie. Nawet jak się ma wszystko w małym palcu w jakiejś działce, to gdy masz to przekazać innymi okazuje się, że musisz podeprzeć się tym i tamtym. Bez pomocy wujka Google’a się nie obejdzie.

  13. Nie wiem, czy można tak napisać, ale masz naprawdę lekkie pióro. Czyta się fajnie, nie zapomina o tym co piszesz, po pięciu minutach, więc jest ciekawe i wartościowe!

    1. Dojdzie do tego, że będziemy musieli walczyć o równouprawnienie 😀 Ostatnio coraz więcej takich inicjatyw skierowanych ‚tylko do kobiet’, których organizacja w drugą stronę wywołałaby lawinę negatywnych komentarzy…

    2. Nie wiem czy facetom takie podejście do równouprawniania przypadłoby do gustu 😀 Ja osobiście wolę chodzić na takie imprezy w mieszanym gronie 🙂

  14. Warto mieć takie przeszkolenie z wordpressa, sam ostatnio w jednym uczestniczyłem w jednym. Odbyło się ono w restauracji, gdzie nie spożywaliśmy piwa, tylko różne wykwintne dania i w tle palił się ogień w kominku, genialna sceneria.

  15. Druga lekcja mnie rozbawiła. „Poznaj mocne i słabe strony swojego zespołu. Słabymi się nie przejmuj.” – Niestety , głową muru nie przebijesz.
    Swoją drogą bardzo szkoda, że nie miałem okazji uczestniczyć w takim przedsięwzięciu, z samego bloga można dowiedzieć się nowych rzeczy.

    1. Hej Mira, mi trochę czasu zajęło dojrzenie do takie postawy, to znaczy, żeby we współpracy i relacjach z ludźmi koncentrować się na pozytywach.

  16. Ciekawie opisane szkolenie. CHętnie wziąłbym w nim udział gdyby odbywało się ono w Warszawie. WordPress jest przyjemnym systemem i co najważniejsze, proste w użyciu, jednak zawsze można dowiedzieć się o nim czegoś nowego 🙂

  17. Miałam okazję prowadzić zaledwie dwa szkolenia. Raz było to szkolenie wewnątrz firmy, a raz zrobirone dla osób przypadkowych zebranych w jedną grupę. Po tym wpisie widzę, że popełniłam kila podstawowych błędów np. grupa miała nierówną wiedzę.

  18. Podpinam się pod prośbę szkolenia online. Moje umiejętności w WP mocno kuleją, a takie coś – raju – toż to prawdziwie środek zaradczy na me problemy. 🙂 Zatem już wielogłos – chcemy szkoleń online! 🙂

  19. Te porady naprawdę ciekawe 🙂 Bardzo fajnie, że coś takiego przygotowaliście, naprawdę jest to nie tylko świetnie, ale także bardzo zachęcająco do przyswojenia napisane 🙂 Coś czuję, że będę na Waszego bloga wchodził częściej z nadzieją na kolejne, mam nadzieję, że równie ciekawe wpisy 🙂

  20. Powiem szczerze, fajnie że takie coś funkcjonuje. Kiedy ja zaczynałem przygodę z WordPress’em, nie było żadnych szkoleń i musiałem do wszystkiego dochodzić samodzielnie. Teraz sprawa jest znacznie ułatwiona, i chwała Bogu.

  21. Bardzo dobrze wyszło Wam to szkolenie. Bardzo fajnie, że promujecie platformę wordpress, bo jest jedną z prostszych platform i jeśli zdobędzie się dużą wiedzę można zrobić wszystko,

  22. Wśród „geek girls” widzę chyba jednego pana, chyba że to pani ze sporym zarostem 🙂
    To musiało być fajne doświadczenie i podoba mi się to, że wyciągasz z wszystkiego naukę dla siebie. Skoro w kolejce było kolejnych 50 osób to odbyły się jakieś dalsze szkolenia?

  23. Niesamowite jest właśnie to, że ludzie są dla siebie pomocni i to się najbardziej liczy, ponieważ początki WP bez ogólnodostępnej wiedzy, wielu wtyczek, to godziny, włożonej pracy w to, aby samemu krok po kroku zrozumieć w jaki sposób system zarządzania treścią działa oraz jak okiełznać tego potwora w momencie, kiedy wszystko całkowicie się wysypie 😉 Uroki i noce spędzone z powiek, jednak powiem jedno, kocham i będę nadal korzystać z WP, po prostu lubię i przyzwyczaiłem się do tej platformy 🙂

  24. Mam nadzieję, że będzie więcej takich szkoleń, ponieważ wordpress jest najbardziej intuicyjną platformą. Wielu ludzi nawet nie ma pojęcia ile rzeczy można zrobić na stronie wordpress.

  25. Myślę, że będę musiał się wybrać na podobne szkolenie. Od niedawna korzystam z wordpressa, a poszukiwanie odpowiedzi na konkretne pytania w internetowym chaosie niestety nie zawsze pomaga ;/

  26. Szkolenie z wordpressa to na prawde ciekawa i przydatna sprawa w biznesie. Doktoryzowanie sie z tej dziedziny nie byloby zle na pewno juz jakas uczelnia mysli o takim kierunku studiow. Nie jest to takie hop siup wejsc w taki biznes.

  27. @Katka – aż tak mocno zarośnięta Pani?
    Świetna sprawa. Choć bardzo bym chciał – chciałem kiedyś wpaść też na Geek Girls Carrots, podobno również fajnie. Ale widzę, że wam ciekawie wyszło 🙂

  28. Szkolenie z WP – to ciekawa sprawa, tym bardziej że WordPress uchodzi za intuicyjny, przyjazny i idealny dla amatorów. Z drugiej strony natomiast takie szkolenia pokazują jasno, że możliwości kryje się sporo. Bardzo to ciekawe.

  29. Punkt 4 chyba najważniejszy – w przeciwnym razie będzie kilka osób pracujących i reszta, która niespecjalnie rozumie co się dzieje. Niemniej – świetnie! 🙂

  30. mam nadzieję, że uda mi się jeszcze załapać na warsztaty z tak fajną ekipą. Moja strona też stoi na WP i chętnie nauczyłbym się kilku „sztuczek” żeby ją ulepszyć. Może kiedyś się uda. Pozdrawiam.

  31. Rzeczywiście, ale odpowiednie dobranie uczestników szkolenia pod względem poziomu dotychczasowej wiedzy, ale także pod względem oczekiwań dotyczących szkolenia to kluczowe dla każdego takiego przedsięwzięcia. Każdy z nas brał już pewnie udział w szkoleniu, w którym albo zakres materiału, albo sposób przedstawienia wiedzy czy oczekiwania pozostałych uczestników nie do końca mu pasowały. I wtedy wszystko w rękach trenera – czasami jego improwizacja potrafi uczynić cuda – marny spektakl potrafi zamienić się w porywające show. Jeśli nie to kończy się klapą.
    Pozdrawiam wszystkich piszących pod WP.

  32. Na każdym takim szkoleniu powinni obowiązkowo informować, że wordpress jest dziurawy jak ser szwajcarski, instalacja tego systemu na VPS grozi utratą wszystkich danych a nawet serwera (reinstal maszyny wirtualnej w ekstremalnych przypadkach) – wiem coś o tym, niestety.

    1. Maciek, przykro mi że masz takie niemiłe doświadczenia z WP. Jakieś konkrety na temat tej dziurowatości WP? Jak dotąd to ja się jedynie spotkałam z dziurami we wtyczkach, a nie w samym WP.

      1. W WP tez się trafiają …ale czy to bugi w samym WP, czy to w motywach lub wtyczkach – podstawą są na bieżąco wykonywane aktualizacje. Jak ktoś ich nie pilnuje, to pretensje potem może mieć tylko do siebie.

  33. ten artykuł pokazuje, jak ważna jest współpraca w grupie, do której każdy wnosi doświadczenie i wiedzę. WordPress nie jest łatwy, dlatego takie szkolenia są potrzebne.

  34. WordPress to świetna platforma blogowa, ma mnóstwo możliwości, jest ona nawet i dla zaawansowanych blogerów, którzy nie chcą kupować domeny.

  35. Podoba mi się, że ktoś zajmuje się profesjonalnymi szkoleniami na temat wordpressa. Według mnie wordpress to najlepsza platforma blogowa i po prostu nie wyobrażam sobie korzystania z innych CMSów

  36. Bardzo podoba mi się ten artykuł właśnie dlatego, że podchodzi do sprawy od strony trenera, sama chciałabym zająć się szkoleniami i te rady na pewno mi się przydadzą. Poza tym, estetycznie jest to napisane, zdjęcia jakoś uwiarygodniają – po prostu, jestem pod wrażeniem. 🙂

  37. Jedno mnie zastanawia, czy aby na pewno zebranie grupy o podbnym poziomie wiedzy jest okej? Czasem uczestnicy szkoleń więcej uczą się od siebie nawzajem niż od prowadzących i poza tym, gdy widzą, że ktoś reprezentuje wyższy poziom – tez chcą tacy się stać. Daje im to motywację do dokształcenia się.

    1. Na szkolenie z zasady idzie się po to, aby się na nim czegoś nauczyć.
      Jak masz za bardzo pomieszane poziomy, to trudno wszystkie grupy zadowolić …bo albo jedni będą uwsteczniani, albo przed drugimi postawisz zbyt wysoko poprzeczkę.
      Możesz uśrednić poziom, ale i zapewne grupy będę z efektu co najwyżej średnio (nie)zadowolone.

      A jak masz grupę zwartą, to jedziesz z tematem i wyciskasz z tubki ile wlezie.

      1. Uważam, że zebranie się ludzi o tym samym poziomie to świetny pomysł, stanowią idealnie zgraną i pewną siebie grupę. Ważne,żeby mieli wiedzę i żeby ich wspólny poziom po prostu nie był zbyt niski

  38. Przydatne wskazówki. Szkoda że nie natrafiłem na nie miesiąc wcześniej, ale będę miał lekcję nie tylko ze swoich „słabszych” doświadczeń, ale też i z waszych 🙂

  39. Myślę, że tak jak każdy korzystający z innych CMS-ów niż WordPress, po prostu nie jestem w stanie teraz sobie wyobraźić, aby korzystał z czegoś innego. Także również gorąco polecam WP!

  40. Od kilku lat korzystam z wordpressa, na początku używałem htmla i Joomla, a teraz nie wyobrażam sobie życia bez wordpressa 🙂 Czy planowane są tego typu szkolenia w Warszawie albo Lublinie? Bo chętnie bym się wybrał.

  41. WordPressa używam od lat, jednak teraz tworząc serwis był moment zawahania. Bardziej w kontekście wydajności samego systemu. Były inne proby… i? Wrócił WP ponownie. Jednak mnogość aplikacji, łatwość obsługi i funkcjonalność zwyciężyły. A z wydajnością – no cóż od tego też są wtyczki :D. Pomysł z warsztatami – super.

  42. Fajna inicjatywa i super, że się można spełniać w tym, co lubicie robić. Poza tym dobra organizacja i podział ról – każdy miał konretne zadanie, w którym się czuje najlepiej. No i dobrze, że wzbogaciłaś to o zdjęcia.

  43. Whitepress to dla mnie świetna historia, od założenia bloga na tej platformie zacząłem własny biznes. Gratulacje za szkolenie – widzę, że się podobało.

  44. Uważam, że WordPress to najbardziej przyjazna platforma CMSowa jaka powstała i do tego rozwija się w prawidłową stronę, by użytkownikowi było łatwiej i lepiej, chyba że ma jakieś wymagania, to się robi pod niego pluginy. Joomla dawno przestała być tak elastyczna jaki właśnie jest WP.
    Także szkolenie ludzi z WP uważam za słuszną idee.

  45. Dopiero od niedawna sama próbuję pisać, ale Tobie wychodzi to znacznie lepiej 🙂 Artykuł mega ciekawy tym bardziej, że sama zgłębiam tę tematykę 🙂 Pozdrawiam

  46. Brawo, szukam takich tematów, bo planuję przerzucić się z Joomli na WordPress. Będę wdzięczna za jakiekolwiek inf o ewentualnym szkoleniu online.

  47. Szkolenie z WP to pojęcie ogólne… można robić obsługi CMSa ale to są zupełne podstawy :0.. albo z pisania wtyczek do WP :)…

  48. Bardzo fajnie, że prowadzicie takie szkolenia. WordPress to najlepszy „open source” jak dla mnie. Sam bym chętnie takie szkolenie odbył. Będziecie coś robić w Warszawie?

  49. WP to chyba podstawowe narzędzie dla wszystkich, którzy zaczynali przygodę z blogami czy stronami. Ale nie ma się czumu dziwić – łatwy, prosty a daje efekty:)

  50. Super! WP jest genialnym program zarówno dla osób dopiero zaczynających przygodę z tworzeniem stron internetowych oraz dla tych co posiadają już co nieco wiedzy na ten temat!

  51. Uczenie innych to najlepsza strategia… uczenia siebie. Powtarzamy i systematyzujemy w ten sposób wiadomości w najlepszy sposób, czyli w praktyce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Webfaces Agnieszka Bury, ul. Rymarska 42/3, 53-206 Wrocław NIP: 9111769381, REGON: 021997379, moich danych osobowych w celu dodania komentarza na blogu webfaces.pl w zgodzie i według zasad określonych w Polityce prywatności.