Motyw Twenty Twenty-One w akcji – recenzja i przykłady stron

Motyw Twenty Twenty-One

Już w grudniu 2020 WordPress będzie mieć nowy motyw – Twenty Twenty-One. Po kilku miesiącach motyw ten będzie używany na setkach tysięcy stron, z racji tego, że będzie to domyślny motyw WordPressa, a więc instalowany automatycznie z każdym WordPressem.

Zależało mi na napisaniu rzetelnej recenzji tego motywu. A że nie lubię oceniać czegoś, czego sama nie sprawdziłam w praktyce, postanowiłam najpierw coś na tym motywie zbudować.

Moim celem było stworzyć stronę (ostatecznie powstały aż dwie!), bez żadnych dodatkowych ingerencji – żadnych wtyczek, zero dodatkowego kodu, ani jednej linijki CSS.

Miał być jedynie czysty WordPress, motyw Twenty Twenty-One no i oczywiście edytor blokowy WordPressa, który sam w sobie daje ogromne możliwości.

Zapraszam do przeczytania moich wrażeń i obejrzenia obu stron demo.

Motyw Twenty Twenty-One – pierwsze wrażenia

Nowość: wzorce

Przyznam, że motyw Twenty Twenty-One już od początku bardzo mnie zainteresował.

Jest to pierwszy motyw WordPressa, który wprowadza własne wzorce, czyli gotowe układy bloków do wstawienia.

Przykładowe wzorce dostarczane z motywem Twenty Twenty-One
Przykładowe wzorce dostarczane z motywem Twenty Twenty-One

Byłam ciekawa, jakie konkretnie wzorce znajdziemy w motywie (lubię oglądać wszelkiej maści gotowce, żeby czerpać z nich inspiracje) i co ciekawego uda się z nich zbudować.

Wzorce zamieszone w motywie Twenty Twenty trochę mnie rozczarowały.

Albo były zbyt proste albo zawierały jakieś grube czarne ramki, których kolorów nie da się zmienić w edytorze (chyba że znasz CSSa).

No dobra, był jeden bardzo ciekawy wzorzec z efektem nachodzących na siebie elementów. Kiedy go zobaczyłam w podglądzie, od razu rzuciłam się, żeby go użyć i dowiedzieć się, „jak oni to zrobili”.

Wzorzec z nachodzącym tekstem na obrazki
Wzorzec z nachodzącym tekstem na obrazki

Niestety, szybko okazało się, że efekt ten nie jest wynikiem jakiegoś sprytnego połączenia bloków WordPressa, ale po prostu został osiągnięty za pomocą specjalnego predefiniowanego stylu (Overlap) dla bloku Kolumny, odpowiednio ostylowanego w kodzie motywu.

W praktyce oznacza to, że nie uda się odbudować takiego układu od zera za pomocą bloków na innym motywie.

Strona główna nie ma tytułu – Hurra!

Pierwszą rzeczą, która mnie pozytywnie zaskoczyła w motywie Twenty Twenty-One był fakt, że motyw nie wyświetla na front-endzie tytułu strony dla strony głównej.

Tytuł strony głównej zobaczymy tylko na back-endzie
Tytuł strony głównej zobaczymy tylko na back-endzie. I o to chodzi!

Ma to oczywiście jak najbardziej sens, bo teraz, kiedy mamy do dyspozycji bloki, to tytuł strony głównej wolimy wstawić sobie tam, gdzie nam pasuje (na przykład na tle zdjęcia w bloku okładka), a nie rozpoczynać pracę na stroną od grzebania w bebechach motywu i kombinując, jak się pozbyć tytułu, który się wyświetla domyślnie.

Poprzedni domyślny motyw WordPressa (Twenty Twenty) takiej cechy nie miał i strasznie nad tym ubolewałam w recenzji tamtego motywu.

Więc duży plus dla autorów, że wreszcie o tym pomyśleli!

Oczywiście z tej cechy motywu skorzystałam na obu moich stronach demo, ale o tym za chwilę.

Ciekawe elementy i cechy motywu

Motyw Twenty Twenty-One nie oferuje wiele w ramach personalizacji (Wygląd -> Dostosuj), ale można ustawić logo, favicon, kolor i obrazek tła (choć tylko jeden i ten sam dla wszystkich podstron), co wykorzystałam w moich stronach.

Motyw ma za to bardzo dobre wsparcie pod edytor blokowy WordPressa. Jest to jego ogromną (i chyba największą zaletą), gdyż korzystając z bloków możemy zaprojektować wiele ciekawych efektów wizualnych.

Motyw Twenty Twenty-One ma dość bogatą paletę dodatkowych stylów dla poszczególnych bloków. Dla przykładu, dla bloku Obrazek zobaczymy aż 4 style (większość motywów wspiera tylko dwa: domyślny i zaokrąglony).

Wykorzystałam styl Frame na jednej ze stron demo:

Dodatkowe style dla bloku Obrazek w motywie Twenty Twenty-one

Dodatkowe style dla bloku Obrazek w motywie Twenty Twenty-One

W tabelce poniżej podsumowałam najciekawsze cechy motywu i to, jak je wykorzystałam na stronach demo.

Cecha motywuCzy i jak wykorzystałam
Szablon dla strony głównej nie wyświetla tytułu strony.Wykorzystałam na obu stronach. Tytuł strony wstawiłam ręcznie jako jeden z elementów bloku Grupa lub Okładka.
Wzorce
Wzorce w motywie Twenty Twenty-One
Nie skorzystałam. Chociaż te z elementami nachodzącymi na siebie wydają się ciekawe.
Możliwość wybrania logo w Wygląd -> Dostosuj
twenty tweny-one - logo
Skorzystałam na jednej ze stron
Możliwość wyświetlenia tytułu witryny i opisu w headerze
Twenty Twenty-One - tytuł witryny
Skorzystałam na jednej ze stron
Możliwość ustawienia koloru tła dla wszystkich stronTwenty Twenty-One - kolor tłaSkorzystałam na obu stronach. Kolor wybrałam z palety kolorów motywu.
Automatyczna zmiana domyślnego koloru tekstu i linków w całej stronie na biały, kiedy wybierzemy czarne tło.
Twenty Twenty-One - czarno tło zmiana tekst na biały
Skorzystałam na jednej ze stron i to było super (bez tego musiałabym grzebać w CSSie, żeby ustawić białe linki w menu.)
Możliwość ustawienia obrazka tła dla wszystkich stron
Twenty Twenty-One - obrazek tła
Skorzystałam na jednej ze stron (wybrałam opcję: przewijaj ze stroną)
Możliwość ustawienia ikony witrynyTwenty Twenty-One - ikona witrynySkorzystałam na jednej ze stron
Wyświetlanie bloków w wąskim obszarze – przydaje się do wstawiania bloków typu akapit czy nagłówki.Skorzystałam na obu stronach

Jest to właściwie domyślna szerokość strony/wpisu, ale bardzo istotna. Bez tego ciężko by było ograniczyć szerokość akapitów.
Możliwość rozciągania bloków typu Okładka, Grupa, Kolumny itp. na pełną i pół-pełną szerokość strony
Rozciąganie bloków na pełną i półpełną szerokość
Skorzystałam wielokrotnie na obu stronach
Style dla przycisków
Możliwość wyboru stylu dla przycisków (domyślny: Wypełnieniu, alternatywny: Tylko Kontur)Twenty Twenty-One - style przyciskówSkorzystałam z obu stylów, na obu stronach
Możliwość wyboru koloru tekstu dla przycisków z palety koloru motywu
Twnety Twenty-One - ustawienie koloru tekstu przycisku
Skorzystałam na obu stronach
Możliwość wyboru koloru tła dla przycisków z palety koloru motywuTwenty Twenty-One - kolor tła przyciskówSkorzystałam na jednej ze stron (na drugiej użyłam przezroczystych przycisków)
Możliwość wyboru gradientu (z palety oferowanej przez motyw) dla tła przycisków
Twenty Twenty-One - gradient dla tła w przyciskach
Nie skorzystałam.
Tabela: Najciekawsze cechy motywu Twenty Twenty-One

Poniżej przykłady, jakie efekty udało mi się uzyskać łącząc te cechy i korzystając oczywiście z bloków WordPressa.

Demo 1

Pierwszą stronę demo, którą stworzyłam na motywie Twenty Twenty-One, jest strona dla fikcyjnego bloga modowego.

Tak wygląda strona główna z mojego demo nr 1:

Twenty Twenty-One – demo 1

A tutaj link do witryny, gdzie można na żywo obejrzeć tę stronę (i kilka innych podstron).

Demo 2

Druga z moich stron zbudowana na motywie Twenty Twenty-One ma nieco inny klimat. Jest to strona dla fikcyjnej kawiarni.

Tym razem wybrałam jako domyśle czarne tło i wielokrotnie skorzystałam z bloku Okładka z obrazkiem w tle.

Twenty Tweny-One - demo 2
Twenty Tweny-One – demo 2

A tutaj możesz przejść do demka tej strony i poklikać po niej na żywo:

Wrażenia podczas budowania stron na motywie Twenty Twenty-One

Obie strony przedstawione wyżej korzystają tylko z podstawowych bloków WordPressa i motywu Twenty Twenty-One.

Nie ma tam żadnych wtyczek, żadnych hacków programistycznych.

Więc ogólnie jestem zadowolona z możliwości, jakie daje ten motyw oraz sam edytor blokowy WordPressa.

Poszczególne sekcje budowało się bardzo szybko.

Dużym udogodnieniem są dobrze dopracowane wartości domyślne zarówno samych bloków WordPress jak i stylów motywu.

Najwięcej czasu jednak straciłam na ruszeniu z miejsca.

Muszę stwierdzić, że na początku nie byłam tak entuzjastycznie nastawiona do motywu.

Konfiguracja początkowa motywu była ciężka i przyznam, że wtedy gorzej oceniałam Twenty Twenty-One.

Wówczas, skupiłam się na minusach motywu, który wynikały z moich oczekiwań i przyzwyczajeń z pracy na innych motywach, takich jak Astra czy Kadence, gdzie konfiguracja początkowa strony oferuje ogrom możliwości, których motyw Twenty Twenty-One niestety ma.

Minusy motywu Twenty Twenty-One

  • nie można sterować wysokością nagłówka (jak wyświetlamy logo i tytuł witryny jednoczesnie, nagłówek (header) zajmuje bardzo dużo miejsca)
  • nie można ustawić własnych fontów (a dobór fontów ma ogromny wpływ na wygląd witryny!)
  • nie można ustawić bloku Okładka-z-obrazkiem-tła tak, aby zdjęcie pokrywo ekran już od górnej krawędzi, jeszcze powyżej menu (ten efekt który widać na moich stronach demo, uzyskałam ustawiając obrazek tła w Wygląd -> Dostosuj)
  • nie można ustawić osobnego obrazka tła tylko dla strony głównej (ten sam obrazek pojawi się na wszystkich podstronach witryny)
  • nie można sterować rozmiarem tytułów stron
  • nie można kontrolować elementów stopki (tej na samym dole, ta ciut wyżej to zbiór widgetów, więc tam jakaś kontrola jest)

Ogólnie, wadą Twenty Twenty-One jest to, że jego specyficzne domyślne style i wzorce mogą sugerować, że motyw niezbyt się nadaje do tworzenia uniwersalnych i bardziej nowoczesnych stron.

A tak w rzeczywistości nie jest.

Porównajmy raz jeszcze trzy dema:

Trzy strony demo na motywie Twenty Twenty-One
Trzy strony demo na motywie Twenty Twenty-One. Od lewej: 1) starter content dostarczany z motywem, 2) moje pierwsze demo 3) moje drugiej demo

Pierwsza od lewej strona na obrazku wyżej to strona główna utworzona automatycznie poprzez motyw Twenty Twenty-One na postawie tak zwanego starter content (to gotowe treści strony dostarczane wraz z motywem i pojawiają się, kiedy motyw uruchomimy na świeżej witrynie i zapiszemy zmiany w Wygląd -> Dostosuj).

Dwie pozostałe strony, to fragmenty moich stronek demo. Ciężko dostrzec między tymi trzema podobieństwa, prawda? A wszystkie te trzy strony korzystają z tego samego motywu!

Dlatego niecierpliwy użytkownik może ulec wrażeniu, że motyw Twenty Twenty-One jest trochę „staroświecki” i nie nadaje się do praktycznych zastosować.

A to nieprawda.

Wystarczy dobrze wykorzystać bloki WordPressa.

Twenty Twenty-One – najlepszy z domyślnych motywów WordPressa

Ostatecznie muszę powiedzieć, że motyw Twenty Twenty-One jest najlepszym z dotychczasowych domyślnych motywów WordPressa.

Oprócz zalet już wcześniej wymienionych (świetne wsparcie pod edytor blokowy, brak tytułu dla strony ustawionej jako główna, itd.) jest fantastyczną kopalnią wiedzy dla programistów i autorów motywów.

Analizując kod źródłowy motywu, można poznać wiele ciekawych sztuczek i dobrych praktyk programistycznych, na przykład:

  • jak tworzyć wzorce
  • jak tworzyć własną paletę kolorów i domyślnych wielkości fontów
  • jak tworzyć dodatkowe style dla bloków (ramki dla obrazków, efekty z nachodzącymi na siebie obrazkami, itp.)
  • jak tworzyć domyślne zestawy gradientów
  • jak tworzyć wspomniany wyżej content startowy

Z motywu Twenty Twenty-One również skorzystają wszyscy ci, którzy potrafią tworzyć motywy potomne i w ten sposób dodawać do nich wszystko to, czego w wersji podstawowej zabrakło.

A użytkownicy końcowi, którzy chcą wykorzystać motyw Twenty Twenty-One do bloga lub strony typu wizytówka, też z niego skorzystają. Jeden warunek: trzeba znać moce bloków WordPressa.

A Ty co sądzisz o motywie Twenty Twenty-One?

Motyw Twenty Twenty-One wejdzie do WordPressa i oficjalnego repozytorium motywów wraz z WordPressem 5.6, którego wydanie zaplanowane jest na 8 grudnia 2020 roku.

Do tego czasu motyw można pobrać z github’a pod adresem https://github.com/WordPress/twentytwentyone.

Co Ty sądzisz o tym motywie?

Które demo wytłumaczyć krok po kroku w filmiku?

A, na koniec jeszcze prośba.

Planuję nagrać filmik na mój kanał na YouTubie, jak zrobić krok po kroku jedną z moich stron demo. Zastanawiam się, która jest ciekawsza.

Pomożesz mi zdecydować?

Proszę zostaw swój głos w komentarzu.

13 myśli w temacie “Motyw Twenty Twenty-One w akcji – recenzja i przykłady stron”

  1. Od jakiegoś czasu bawię się tym motywem, bardziej przyziemnie niż Ty, bardziej kodersko, bardziej „jak to kurcze zrobili”… Bardzo dobry artykuł! Dziękuję.

    A zrób dwa filmy! Idź na całość!

    1. Marcin, fajnie było przeczytać, że Ty ciągle interesujesz się motywami WordPressowymi od strony programistycznej. Szkoda, że nie ma WordCampów i WordUpów teraz, bo chętnie bym posłuchała, czego ciekawego się dokopałeś. Założę się, że na pewno masz jakieś nietuzinkowe spostrzeżenia. Ja zerknęłam w kod tak z grubsza i to właśnie z kodu dowiedziałam się o tym starte contencie, a potem zachodziłam w głowę, jak wymusić na WordPressie, żeby ten domyślny content się załadował. Dzięki za komentarz i miłe słowa, łącznie z tą zachętą do pójścia na całość 🙂

  2. Świetne demka i opis. W dwójce widzę wykorzystanie kontakt jako zapisanego bloku pewnie, ale bardziej pouczający będzie filmik o pierwszym demie bo chyba użyłaś więcej bloków.

    W sumie Marcin ma rację, Idź na całość! 😉

    1. Niedoszły Bibliotekarzu, masz dobre oko! Tak, skorzystałam z bloku zapisanego dokładnie w tym miejscu, ale ostatecznie przekształciłam go na normalne bloki po wykorzystaniu, bo bloki zapisane brzydko wyglądają w panelu (takie „skurczone”). Każda z tych dwóch stronek demo wykorzystuje kilka rzeczy, których nie ma ta druga, chociaż chyba faktycznie na początek będzie filmik o pierwszej, bo więcej się tam dzieję. Dzięki za komcia!

    1. Wiesz co, Filip, obawiam się niestety, że społeczność tak tego nie będzie postrzegać. Już widziałam komentarze, że oczekiwany jest motyw, który bardziej się nadaje pod rozwiązania biznesowe. W sumie temu motywowi w tym kierunku niewiele brakuje – przydałoby się wywalić domyślne tytuły stron ze wszystkich podstron i dać możliwość ustawienia osobnego tła dla każdej podstrony (albo najlepiej tzw. przezroczystego nagłówka, żeby blokiem okładka podjechać pod samą górę).

  3. Hi Agnieszka!

    The first thing I want to write is you are the best. I do not know Polish but all the material was laid out extremely accessible. Thank you very much for your work.

    I used the theme twenty twenty-one for my site, which you talked about in such detail. But I have a few questions and if possible, I will send you an email with these questions.

    In conclusion, I want to say once again that you are very talented. I wish you great success in your future endeavors! You deserve it.

  4. Fajny artykuł, fajnie, że przeprowadzasz takie testy 🙂
    Ja robię pierwszą stronę na tym motywie, też trochę testuję, nie korzystałam nigdy z wbudowanego motywu WP. Jednak to co mnie już przyprawia o ból głowy, to właśnie te nakładające się kolumny. Kiedy chcę wewnątrz grupy utworzyć 2 kolumny, z automatu nakładają się na siebie i nie mogę tego zmienić. Oczywiście w panelu bocznym bloku mam odznaczone żeby się nie nakładały, jednak dalej jest jedna na drugiej i nic nie pomaga. Czy masz jakiś pomysł co z tym zrobić? Spotkałaś się z takim problemem? Byłabym bardzo wdzięczna za jakieś wskazówki. Pozdrawiam serdecznie!

    1. Daria, być może u Ciebie jest jakiś konflikt, z czymś (np. stylami z jakiejś wtyczki). Próbowałam na różne sposoby i nie umiem zmusić bloków wewnątrz kolumny (przy wyłączonej opcji Nakładanie się), żeby bloki się nakładały. Grzecznie siedzą osobno. Może napisz do mnie prywatnie (adres jest w zakładce kontakt) i wyślij mi screenshota z Twojego edytora, coś w tym stylu: https://webfaces.pl/blog/wp-content/uploads/2021/03/nakladanie-sie.png żebym zobaczyła Twoją strukturę bloków.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *